Szwedzka żałoba

Tęsknię i nic nie mogę na to poradzić. Smutek, że musiałam pożegnać ukochany skandynawski ląd przeplata się z radością, że mogłam tam być. Opowiem o tym niedługo, obiecuję. Znów wrócę do wątku #Dlaczego Skandynawia i będę dalej tłumaczyć, bo za każdym razem, gdy tam jestem, rozumiem to głębiej, odkrywam więcej. Ale na razie patrzę w głąb siebie, w kamieniste, milczące, szorstkie i chłodne strony mnie. I się smucę.

Reklamy